Zacznę od siebie: 22 CHF za kawę.
Czarna kawa. Nic specjalnego, ale dostałem ciasteczko z tym.
Zacznę od siebie: 22 CHF za kawę.
Czarna kawa. Nic specjalnego, ale dostałem ciasteczko z tym.
© 2025 Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal Polak w Szwajcarii to kompleksowe źródło informacji dla Polaków mieszkających, pracujących lub planujących przeprowadzkę do Konfederacji Szwajcarskiej. Znajdziesz tu praktyczne porady dotyczące życia codziennego, formalności urzędowych, rynku pracy i integracji w szwajcarskim społeczeństwie. Jest to również miejsce, które łączy polską społeczność, ułatwiając wymianę doświadczeń i wzajemną pomoc.
Anonim
Kiedyś poszedłem do klubu, z powodu imprezy urodzinowej, w przeciwnym razie unikałbym takich miejsc jak ognia. Wziąłem piwo, spodziewałem się piwa z beczki, ale podali mi jedno z tych tanich 25 cl za 70 centów. Obracam 20 CHF wiedząc, że zapłacę za to 10 CHF. Facet dziękuje i nie wydaje reszty.
20 CHF za piwo za 70 centów.
Anonim
27 CHF za łyk Espresso Martini, mieliśmy szczęście, bo zamówiliśmy 8-12, nie wiedząc, ile dokładnie (w sumie: ~270 CHF)
Anonim
29.- za mrożoną pizzę bagietkę z findus w tej „pop up” „restaurant” w Zurychu. Niemiecki właściciel był również niegrzeczny, a ich Haustee smakowało jak woda. Jedzenie było w rzeczywistości prosto z mrożonej alejki.
Anonim
Byłem w Mürren w zeszłym tygodniu, zapłaciłem 35 CHF za burgera i frytki. Pamiętaj, burger nie był wołowiną szwajcarską. Frytki też były jak normalne ziemniaki. Byłem głodny po powrocie z wędrówki, więc powiedziałem, żeby to olać. Wyszedłem z restauracji przygnębiony LOL
Anonim
7,5 CHF za tak mały jak pieprzony sok pomarańczowy Granini
Anonim
42 CHF za malutkiego burgera z frytkami na boku w ilości, która zmieściłaby się w pudełku zapałek. Ponadto kotlet burgera był prawie krwisty.
Anonim
7 CHF za paczkę chipsów w lokalnym sklepie Coop.
Anonim
18 CHF za malutką buteleczkę kremu przeciwsłonecznego na Corviglia w St Moritz. Nigdy więcej nie zapomnę kremu przeciwsłonecznego w hotelu.
Anonim
Niedawno zapłaciłem 15 CHF za cappuccino. Uważałem, że to dość bezczelne. Ale to było w Gstaad, w eleganckim hotelu. Gdzie zapłaciłeś 22 dolary za kawę?
Anonim
Zapłaciłem 60 dolców za kiepskiego sznycla wiedeńskiego, zrób sobie przysługę i unikaj restauracji po prawej stronie z widokiem na jezioro Luzern
Anonim
35 CHF za focaccię, która nawet nie wygląda jak focaccia.
Oto, co otrzymasz mieszkając w Seefeld, ZH.
Poszłam na randkę na basenie z facetem, którego już nie zobaczę (drugie spotkanie). Zrobił się głodny. Zasugerowałam grilla na moim tarasie. Powiedziałam mi, że gotowanie i sprzątanie będzie uciążliwe (mam elektryczny grill, który nagrzewa się w kilka sekund i zmywarkę – główny powód, dla którego rzadko jadam na mieście), więc nalegał, żebyśmy poszli do pobliskiej restauracji.
Generalnie nie lubię jeść na mieście w ZH, ponieważ większość czasu jestem rozczarowana ceną x przeciętnością jedzenia, a lubię gotować. Nie byłam też super głodna, ale musiałam coś zamówić, więc wzięłam dziwną foccacię. Okazało się, że nie była to jedna z moich najlepszych decyzji w życiu, a facet skomentował moją pensję i czynsz w Seefeld i że zdecydowanie mogę sobie na to pozwolić, ale byłam skąpa lol.
Można śmiało powiedzieć, że nie będzie trzeciej randki 🙄
Anonim
15CHF za 1 litr wody.
Anonim
Zjadłem lunch w jakimś miejscu wyglądającym jak fabryka przerobiona na hipsterską jadłodajnię. Tak czy inaczej, zamówiłem normalnie wyglądające danie z makaronem. Było takie małe i tylko trochę sosu pomidorowego i gnocchi. Cóż, kosztowało 40 CHF. Jak na ceny lunchowe. A porcje były małe.
Anonim
15 CHF za butelkę wody. Tak, butelkę zwykłej niegazowanej wody. Nadal mi smutno z tego powodu.
Anonim
35 CHF za talerz pełen ryżu i ziemniaków. Zabrałem wspólnika biznesowego do Tibits, żeby pokazać mu coś „typowego” i poważnie, facet po prostu zignorował wszystkie dobre, zdrowe rzeczy i napełnił swój talerz samym ryżem i ziemniakami.
Problem w tym, że Tibits pobiera opłatę za wagę! Zabrałbym go do Migros Restaurant, gdybym znał jego nawyki żywieniowe.